środa, 27 maja 2026

Kto ma CIERPLIWOŚĆ, ten ma wszystko

Moją najlepszą cechą charakteru jest CIERPLIWOŚĆ. Mam ją nawet wpisaną w moim CV. Jeśli coś sobie zaplanuję (zodiakalna Panna uwielbia to robić) to mogę czekać na coś bardzo bardzo długo, aby to osiągnąć. Czas i tak upłynie, a satysfakcja z osiągnięcia tego o czym marzę zostanie ze mną na zawsze. Nie przeszkadza mi czekanie miesiąc, rok, czy nawet kilka lat... o ile na czymś mi naprawdę zależy. Nie narzekam też w kolejkach w przychodni, ani podczas reklam w telewizji, gdy oglądam ulubiony film i reklama przerwie mi w najlepszym momencie. To nie stanowi dla mnie problemu. Czas minie. Cierpliwość jest zbawieniem w życiu, bo ułatwia je i tonuje nasze agresywne i nadpobudliwe zapędy. Kto ma CIERPLIWOŚĆ, ten ma wszystko.





Wielokrotnie przekonałam się, że ludzie, którzy żyją w biegu i chcą zrobić wszystko na już to po prostu popełniają błąd za błędem. Ja wolę podejść na spokojnie, aby się nie pomylić i zrobić tak, aby było naprawdę dobrze. Cierpliwość i slow life to zdecydowanie kierunek, w którym podążam. Lubię przemyśleć sytuacje, "przespać się z nią" i podjąć właściwą decyzję. Jaa... bardzo rzadko podejmuję decyzje w pośpiechu. Prawie, że nigdy... . 




Ostatnio przeprowadzałam taką rozmowę na temat tego co bym zrobiła gdyby wybuchła wojna w Polsce. Powiem Wam, że w tej chwili naprawdę nie wiem. Wiem jednak, że nie należę do osób, które podczas wojny uciekałyby z własnego kraju. Kocham Polskę i jest ona w moim sercu. Są na tym świecie miejsca, które mnie fascynują, które chciałaby zwiedzić, w których być może chciałabym też przez jakiś czas pomieszkać. Niemniej... kocham mój kraj i raczej wiąże z nim swoje całe życie. Aczkolwiek nie jestem w stanie obiecać, że będę tutaj mieszkać cały czas. Kusi mnie pomieszkać z rok w Meksyku, który jest takim dla mnie krajem, który jest na mojej WISH Liście krajów do odwiedzenia. Zresztą cała Ameryka Południowa i Środkowa jest dla mnie fascynująca i nie ukrywam, że chciałabym tam spędzić dużo mojego czasu, mojego życia. Nie wiem co Los mi przyniesie, co się wydarzy, ale... może może. Gdyby wybuchła wojna w Polsce to... chciałabym się gdzieś ukryć - to na pewno. Ale! byłaby to kryjówka w Polsce, a nie za granicą.

A Wy, co byście zrobili, gdyby Rosja postanowiła pójść dalej i zaatakować także Polskę?








PS Pamiętajcie, że tylko cierpliwość nas może w życiu uratować 😎.




Tymczasem. 


6 komentarzy:

  1. Pięknie ci w tym oranżu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :* Też się dobrze czuję w takim pomarańczowym, choć najbardziej polecałabym go blondynkom. Pozdrowienia z Łodzi!

      Usuń
  2. schudłaś czy mi się wydaje ? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie Ci się wydaje :D Pozdrowienia z Łodzi!

      Usuń
  3. ja to zwiewam z tej Polandii, bo chyba lepiej zyc niz umrzec, co nie? pozdrowiena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma wolny wybór, więc można walczyć za swój kraj albo uciec. Ja natomiast bym walczyła, choć najpierw bym się gdzieś schowała. Nikt nie chce umierać, ale jeżeli będziemy uciekać od odpowiedzialności i lekceważyć własną Ojczyznę to czy będzie w naszym kraju lepiej? Nie sądzę. Ja jestem za walkę! Pozdrowienia z Łodzi :)

      Usuń