czwartek, 13 sierpnia 2026

W moim życiu dzieją się rzeczy absurdalne...

Gdybym opowiedziała Wam co dzieje się u mnie ostatnimi czasy to byście nie uwierzyli, a gdybym opowiedziała Wam co działo się przez ostatni tydzień to NIGDY byście temu wiary nie dali. Są to rzeczy tak absurdalne, że nie dzieją się przeciętnemu Kowalskiemu. Najgorsze jest to, że nie mogę o tym ani powiedzieć, ani napisać i nawet nie powinnam o tym myśleć. Nawet nie powinnam na ten temat śnić. Rzeczy, które są nieprawdopodobne, aby mogły się przydarzyć zawsze umieją mnie odnaleźć i przydarzyć się właśnie mnie i mojej rodzinie. To jest jeden, wielki nonsens, ale jednak się wydarza. Nie wiem jak, ale tak. 





Po ostatnich rewelacjach jestem psychicznie styrana i jednym o czym marzę jest po prostu święty spokój. Potrzebuję spokoju i jeszcze raz spokoju. Jak najwięcej spokoju. 




Może kiedyś Wam opowiem...

Może w innym, bezpieczniejszym życiu...






Tymczasem. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz