środa, 2 września 2026

Och co to był za dzień! :D Odbiór nowego dowodu osobistego, Palmiarnia, gofry bąbelkowe! :D :P Kupiłam żel na ból dupy? - jak myślicie? :P :D

Hejka! 👋😁😘😘😘

Dzisiaj miałam super dzień, ponieważ wszystko poszło idealnie i zgodnie z planem. Wyspałam się, wykąpałam i wyszykowałam odświętnie (czyli dzień jak co dzień, bo ja zawsze jestem elegancka 😁😁😁). Najpierw pojechałam do urzędu, aby odebrać mój nowy dowód osobisty. Jest najpiękniejszym dowodem osobistym jaki kiedykolwiek miałam. Zdjęcie też mam zajebiste! 😎 Już dawno nie byłam tak zadowolona z tego jak wyglądam na zdjęciu do dokumentu. Jestem naprawdę kontent z tego powodu. Później powędrowałam do Palmiarni i do kawiarni, która mieści się dosłownie obok niej. Wybrałam się z moją mamą na gofry bąbelkowe i piwko rzemieślnicze. Nie jestem miłośniczką gofrów, no ale poszłam skoro zostałam zaproszona przez mamę. Goferek był dobry, ale jak to gofr. Dupy mi nie urwało. Był to gofr bąbelkowy z bitą śmietaną i polewą karmelową w moim przypadku. Moja mama zamówiła sobie gofra z bitą śmietaną, świeżymi owocami i polewą oczywiście czekoladową. Posiedziałyśmy w pięknym miejscu (kawiarnia w bardzo moim stylu), porozmawiałyśmy, pośmiałyśmy się i było fajnie. Potem poszłyśmy sobie do Parku Źródliska na spacerek i porobiłyśmy fotki. W moim domu zawsze robiło się mnóstwo zdjęć. Mój dziadek był wielkim fanem fotografii. Zresztą moja mama też, mój brat i ja również. 





Później poszłyśmy po jedzonko dla kota do sklepu zoologicznego i... spotkałam moją pierwszą przyjaciółkę Gosię. Poznałyśmy się w zerówce i przyjaźniłyśmy przez całą podstawówkę i gimnazjum, bo cały czas byłyśmy w tej samej klasie. Nie widziałam jej wieki i bardzo mi miło, że mogłam ją spotkać i chwilkę porozmawiać. Wiecie co jest dobre w życiu i w relacjach między ludźmi? To, że nawet jak się już z kimś nie przyjaźnicie to umiecie zatrzymać się na ulicy i porozmawiać normalnie, bez spiny jak za dawnych dobrych lat. Nooo, ale wiecie, my nigdy nie miałyśmy konfliktu to sobie do gardeł nie skoczyłyśmy 😅😆😁. W innych przypadkach to mogłoby być bardzo ostro 😂😂😂. Jeśli to czytasz Gosia to miło było Cię spotkać po latach i życzę Ci wszystkiego co najlepsze. Trzymaj się, bądź zdrowa i szczęśliwa! 💫😘😘😘 Aaa może nawet wyślę Ci tego posta, abyś sobie sama przeczytała. Why not? 😊




Potem powędrowałyśmy do domu, aby ponownie z tego domu wyjść i... poszłyśmy do Pepco. A tam kupiłam sobie prześliczny różowy sweterek z gdzieniegdzie różowo-srebrnymi cekinami. Z takim golfem dużym przy szyi. Yyyy... w sumie gdzie może być golf? 😆 Potem zaszłyśmy jeszcze do Putki, do Rossmanna i do Żabki. Nogi normalnie dzisiaj mi wchodzą w dupę, bo zrobiłam prawie 10 tysięcy kroków. Nałaziłam się jak dawno. To był naprawdę udany dzień.



Aaaaa poszłam jeszcze do apteki, po maść na ból... nie nie nie, nie na to co pomyśleliście wszyscy 😂. Mam problem z przewlekłym zapaleniem ścięgien Achillesa i boli mnie do żywego. Od prawie 2 lat dzień w dzień zmagam się z tym bólem i szczerze mówiąc bardzo go zaniedbałam. Powinnam w końcu coś z tym zrobić, bo jeszcze mi tak zostanie. Kupiłam sobie maść DICLOGEL i liczę cicho, że ona uśmierzy mi mój ból nad piętami. Zobaczymy jak to zadziała. Znacie jakieś sposoby na ból ścięgien Achillesa? Chętnie wysłucham Waszych rad i z góry za wszystkie dziękuję 😘.








Już dawno nie miałam tak dobrego dnia jak dzisiaj. 
Dziękuję mamo za miło spędzony dzień, a Ciebie Gosiu pozdrawiam serdecznie i może do ponownego! 😊😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘






Tymczasem. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz