poniedziałek, 22 grudnia 2025

Już za moment, już za chwilę ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA! :)

Dobry wieczór moi Kochani! 😀😘👼👼👼

Nie mam już słów na samą siebie, po prostu nie mam. Już prawie 3 tygodnie nie pisałam na Myślach Kobiety Wyzwolonej, bo zwyczajnie nie miałam czasu. Byłam strasznie zarobiona, bo praca, bo dom, bo obowiązki, bo zakupy, bo bo bo bo bo. Generalnie nie miałam czasu dla samej siebie. Nie miałam nawet czasu zrobić sobie paznokci, czy nawet porządnie ogolić sobie nóg. MASAKRA! I know 😖😓😕😔. Jak tak dalej będzie to po prostu zostanę pracoholiczką... 😒. Także tak. Nie pisałam, bo nie miałam czasu, choć tak bardzo za tym tęskniłam i za Wami. Po wyświetleniach mojego bloga widzę, że wchodziliście non stop  na MKW i czekaliście na post, a ja Was zawiodłam i nie dotrzymałam słowa, że będę tutaj regularnie zamieszczać nowe posty. Przepraszam, ale już nic nie obiecuję, że się poprawię, bo nie chcę Was skłamać. Jedynie mogę Wam powiedzieć, że będę się starać być bardziej systematyczną niż ostatnimi miesiącami. 









Co się działo u mnie przez ostatnie 3 tygodnie? No cóż, nie będę zbyt odkrywcza, ale pracowałam, więc czas głównie upływał mi na pracy, ale i wiele się w między czasie działo o czym muszę Wam opowiedzieć, bo po prostu działy się takie rzeczy, że normalnie mucha nie siada. Ale oczywiście na spokojnie, wszystko opowiem, o wszystkim napiszę, tylko ten jebany czas. Ech... w tym roku cały czas mi go brak. 

Dzisiaj natomiast miałam w końcu dzień wolny, więc odespałam i spałam... 14h. Nie, nie pytajcie jak to możliwe, ale jak się pracuje prawie 2 tygodnie bez przerwy i robi się po 12h to po prostu organizm wysiada i się buntuje. Tyle snu potrzebowałam, więc tyle spałam. Generalnie dzisiaj był totalny chillout dla mnie. Już dawno nie miałam takiego lajtowego dnia.







Oczywiście przez ten czas przygotowywałam się do Świąt Bożego Narodzenia i jak miałam dni wolne to po prostu pracowałam w domu. Na przykład ulepiłam 300 pierogów z kapustą i grzybami. Dwa dni mi na to zeszły, ale wyszły wyborne. Po prostu palce lizać! 😜 Zrobiłam ogromne spożywcze zakupy za miliony monet, kupiłam Mikołaja, bo w moim pokoju stołowym teraz nie może być choinki, ponieważ Dionizy się do niej dobiera. Zrobiłam generalny porządek w moim pokoju, poprałam wszystkie ciuchy, nakupowałam kosmetyków i różnych innych potrzebnych gadżetów. Ale nie nie takich o jakich pomyśleliście w tym momencie 😋😁😈😈😈😈😈😈. Prawie wszystko już jest gotowe na zimowe święta, więc się cieszę i jestem dumna z mojej dobrej organizacji. Zresztą nawet w CV mam wpisane, że moją zaletą jest genialna organizacja. No, ale zodiakalne Panny tak już po prostu mają. 









A jak Wasze przygotowania do świąt? Obchodzicie w tym roku, czy wyjechaliście z kraju na wakacje last minute? Pochwalcie mi się w komentarzach pod tym postem!












Buziaczki moi Kochani! 😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz