poniedziałek, 2 lutego 2026

Coś zaczyna mnie rozkładać...

Dobry wieczór 👋

Dzisiaj jak wstałam nie czułam się najlepiej, bo czuję, że coś zaczyna mnie rozkładać. Zapewne po tych dniach kiedy wiedziałam, że muszę dać radę teraz jestem w kiepskiej formie. Mam podwyższoną temperaturę, boli mnie gardło i jak oddycham to słychać takie rzężenie. Ech... zawsze coś. Z drugiej strony wcale mnie taki obrót rzeczy nie dziwi, bo po zmęczeniu, życiu w napięciu i stresie zawsze jestem potem chora, bo organizm pracował na dużych obrotach. Mam nadzieję, że jakoś szybko się wykaraskam i będę jakoś funkcjonować. Muszę być zdrowa, bo luty w sex shopie to bardzo intensywny i pracowity miesiąc. Także nie mogę sobie pozwolić na chorowanie. Niemniej, życie potrafi zaskakiwać i wiecie... powiedz Bogu o swoich planach, a na pewno się zaśmieje. 



No nic, idę się wykąpać i spać, bo rano trzeba wstać i być zwartą i gotową do pracy. Na koniec tego postu pochwalę się Wam moimi nowymi butami i spodniami w iście landrynkowym tonie. 

Spójrzcie proszę poniżej 👇.







W świetle dziennym i nie w przekłamanym buty i spodnie są naprawdę bardzo różowe. W takim słodkim różowym odcieniu. Zarówno buty jak i spodnie kupiłam na TEMU i jestem naprawdę bardzo zadowolona. Ostatnio bardzo coś wzięło mnie na różowy, mimo iż zawsze lubiłam ten kolor i wcale nie uważam, aby zarezerwowany był tylko dla małych dziewczynek. Róż to najbardziej wdzięczny kolor, którego ogromną zaletą jest to, że potrafi doskonale odmłodzić. Polecam, Maassen 😋😊😆.






Trzymajcie się ciepło i bądźcie zdrów podczas tych arktycznych mrozów! 😘😘😘😘😘








Spokojnej nocy i samych pięknych snów!!! 💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz