wtorek, 3 lutego 2026

Nie mogłam się na nic zdecydować, czyli... dzień taki meh meh meh

Dobry wieczór 👀✋ 

Dzisiaj tak się zabierałam za pisanie i zabierałam, ale w końcu nie mogłam na nic się sensownego zdecydować, więc uznałam, że post pogadankowy też może być. Bo... why not? 💁


Spałam dzisiaj długo, choć nie tak długo jak w moich możliwościach jest to możliwe 😅😅😅. Wyspałam się, zjadłam bardzo pożywne i kaloryczne śniadanie (bo, kto grubemu zabroni?) i porozmawiałam z mamą o różnych problemach, które spadły nam na głowę. Szczerze? Nic sensownego nie wymyśliłam, bo wiem, że to dopiero początek, a nie koniec. A jak wiemy, na końcu wszystko będzie dobrze. Jak już skończyłyśmy rozmawiać to przyszedł z uczelni mój brat i opowiedział nam trochę o reumatologii, którą ma na zajęciach. Ciekawe i bardzo pouczające. Później zadzwoniła moja koleżanka, potem mój kolega, który powiedział, że z jego tatą jest już dobrze i wybudził się z operacji. No cóż... jak Maassen trzyma kciuki, to nie ma chuja, musi się udać 💪. Potem zajęłam się papierkową robotą, bo ja tonę normalnie w tych wszystkich papierzyskach. A i tak dzisiaj jeszcze nie wszystko ogarnęłam. Potem się tą "zacną" robotą znużyłam i zrobiłam sobie dwugodzinną drzemkę (bo po co sobie żałować). Snów nie pamiętam. Może i pamiętam, ale nie chcę pamiętać. W życiu też tak bywa po różnych rozczarowujących sytuacjach. Czasem jest tak, że nie chcemy o czymś rozmawiać, bo po prostu coś nam nie daje spokoju i cały czas "siedzi" w naszych myślach. To boli... nikt nie zrozumie tego, jeśli tego nigdy nie doświadczył. Generalnie to życie boli.







W Łodzi mróz nie odpuszcza i jest barrrrrdzo zimno, ale mnie to nawet odpowiada, bo ja ciepło słabo znoszę, choć już nie tak źle jak kiedyś. Kiedyś to umierałam w każde lato, a teraz nawet nawet sobie radzę. Wiecie, jak człowiek musi to sobie zawsze poradzi, bo ludzki organizm jest najlepszą maszyną. Niedocenianą przez wielu ludzi.




Ech... i leżę i nie leżę i nie chce mi się ruszyć. Powinnam coś zjeść, bo jadłam tylko śniadanie. Co prawd ogromne śniadanie, ale tylko śniadanie. Może zrobię sobie zupkę pomidorową, aby się rozgrzać... to wydaje się całkiem dobrym pomysłem 👌. Jak myślicie? 😎😎😎









No dobrze, nie będę zanudzać teraz, bo chyba jednak zgłodniałam. Jak będzie mi się chciało to napiszę jeszcze jakiś post, ale już sensowniejszy. 


Buziaczki Kochani! 😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz