Jest już po północy i zaraz wezmę się za zmycie makijażu i pójdę na długą kąpiel do wanny. Uwielbiam leżenie w pianie i w olejku i... chillowanie. Bardzo potrzebuję takiego wyciszenia i relaksu po dniu dzisiejszym, który był długi, męczący, stresujący i... pieką mnie dzisiaj tak uszy, że albo ktoś mnie obgaduje albo przemarzłam przez chodzenie bez czapki. Choć znając życie bardziej skłaniałabym się ku pierwszej opcji. Znając moje ostatnie szczęście to też jestem za pierwszą z opcji 😂😅😆.
Ostatnio mam tyle refleksji co do ludzi i świata, że bardzo chciałabym się z Wami tym podzielić na Myślach Kobiety Wyzwolonej, ale muszę mieć więcej czasu na napisanie dłuuuuuugiego postu. Wiele refleksji jest smutnych, bo i moje obserwacje skłaniają mnie do przykrych spostrzeżeń co do ludzi. O ile świat byłby piękniejszy gdyby ludzie nie byli dwulicowi, zakłamani, nielojalni. Gdyby byli po prostu uczciwi i zwyczajnie dobrzy. Z tego co widzę być dobrym to być AŻ DOBRYM CZŁOWIEKIEM. Niestety człowiek człowiekowi wilkiem i chyba już niestety tak pozostanie. Oczywiście z pełnym szacunkiem dla tych pięknych zwierząt.
Ajjjj... pieką mnie te uszy niemiłosiernie, aż mam czerwone. I tak cały dzisiejszy dzień miałam. Ciekawe, któżby chciał mnie obgadywać. Ech... myślę, że nikt nie ma powodów, bo żyję sobie i nic nikomu nie robię. Zdecydowanie muszę zacząć nosić znowu czapkę.
Dobra moi mili, czas na mnie. Idę zmyć makijaż płynem micelarnym z kwasem hialuronowym od Garniera (teraz jest fajna promka i kosztuje tylko 22 złote), wziąć kąpiel, posłuchać troszkę ASMR i pójdę spać. Długo nie będę spała, ale odeśpię pojutrze.
Kolorowych snów Kochani! 😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘
Trochę zalatuje hipokryzja. Mówisz,że jestes takim donrym człowiekiem. Z tego,co mi wiadomo, to nie jesteś taka lojalna i uczciwa. Nie umiesz dochować rozmów z innymi dla siebie, żałosna jesteś
OdpowiedzUsuńNie, nigdzie tego nie napisałam i nigdy też się nie postrzegałam jako DOBRY człowiek. Myślę o sobie, że jestem może nienajgorsza, ale czy dobra? Hmmm nie wiem, ale staram się być zawsze lepsza od samej siebie i uczyć się na tym co zrobiłam źle, aby znowu takich błędów nie popełniać.
UsuńJeżeli ktoś znaczy lub znaczył dla mnie wiele to zawsze zachowuję rozmowy dla siebie. A jeżeli nawet o kimś mówię to nigdy w rozmowach nie podaję imienia i nazwiska tej osoby - nawet przez wzgląd na to co nas łączyło. Tak samo uważam co do facetów. Jeżeli kobieta miała jakiś związek czy małżeństwo to nie warto opowiadać o swoich byłych źle, bo po prostu wybraliśmy sobie taką, a nie inną osobę. Dlatego tak, lojalność jest dla mnie święta, chyba że ktoś złamał mi serce, poniżył i uderzył w moją dumę. Wtedy... jestem po prostu pęknięta. Kilka razy ktoś przeciął mi duszę, kilka razy.
Czy jestem żałosna? Ojj tak, ostatnio złapałam się na tym, że gdybym jednej sprawy nie zlekceważyła to być może ocaliłabym komuś życie, a tak... niestety za późno. I to mnie boli, bardzo boli. Dlatego wracając do Twojego stwierdzenia, być może nie jestem dobrym człowiekiem.
Niemniej dziękuję za ten komentarz i pozdrawiam z dosyć ciepłej dzisiaj Łodzi :*