środa, 12 sierpnia 2026

Nawala mnie głowa i bark

Dzisiaj ewidentnie coś jest z pogodą, bo od rana zaczęła boleć mnie głowa, a teraz mam rwący ból lewego barku. Apap pomógł mi na ból głowy, ale na bark nic a nic. Normalnie koszmar. Moja mama pewnie mi powie, że mnie przewiało przy klimatyzatorze, który mam włączony na full. I być może właśnie od tego mam rwanie kończyny. Ech... zawsze coś.





Na pocieszenie mogę Wam powiedzieć, że znalazłam dla siebie nowy serial meksykański na Novelas, a mianowicie Doménica Montero, który dzisiaj będę oglądać o 21:00. Jest to najnowsza wersja Kobiety ze stali, której byłam fanką, więc na pewno mi się spodoba. Dodatkowo główną postać będzie grać moja ulubiona meksykańska aktorka - Angélique Boyer. Także już się doczekać nie mogę jak obejrzę ten odcinek. Co prawda dwóch pierwszych odcinków nie widziałam, ale w sobotę po południu są powtórki, więc sobie obejrzę na spokojnie. No chyba, że w ogóle ten serial mi się dzisiaj nie spodoba. 

Lubicie telenowele meksykańskie, czy to nie Wasze klimaty? 😏






Oj, kurwa... jak mnie ten bark i ramię nawala to jest jakiś obłęd. Serio, jeśli nigdy nie bolał Was bark to się cieszcie, bo jest to wybitnie nieprzyjemny rodzaj bólu. W ogóle musiałam sobie dzisiaj kupić ciśnieniomierz, bo mój po prawie 10 latach się zepsuł i miałam dzisiaj mały wydatek. Nie kupowałam sobie jakiegoś luksusowego jak mi kiedyś mama kupiła, ale starałam się wybrać ekonomiczny, ale porządny. W sumie razem z przesyłką zapłaciłam niecałą stówkę, więc myślę, że jest ok. Zawsze coś, wydatki zawsze mnie kochały... 




Powiem Wam, że dzisiaj serio w powietrzu jest taka jesienna aura, że ludzie naprawdę mogą dzisiaj się bardzo źle czuć, bo energia szaleje. I jeszcze przed momentem mój facet mnie wkurwił i zirytowała mnie moja mama. Wszyscy są kurwa umęczeni, ale ja nie mogę być zmęczona. Pffffff... brak mi słów. 




A Wy jak się dzisiaj czujecie?






Tymczasem. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz