Dobry wieczór, choć wcale nie taki dobry, bo mój laptop zaczął odmawiać mi posłuszeństwa i tak jak nigdy się zdenerwowałam, bo myślałam, że mój Asus umiera. Zestresowałam się okrutnie moi Kochani, bo teraz nie mogę sobie finansowo pozwolić na zakup nowego sprzętu. Mam nadzieję, że to jakieś jesienne "załamanie" mojego ukochanego laptopa. Trzymajcie kciuki, aby żadna choroba go nie złapała, bo i wtedy ja się psychicznie załamię.
W powietrzu czuć już nadchodzącą Jesień co bardzo mnie cieszy, bo to moja ulubiona pora roku. Będzie deszczowo, chłodno (w końcu!), mgliście, tajemniczo i będzie mi się bardziej chciało żyć niż teraz. Niemniej koniec lata uwielbiam, bo właśnie wtedy przyszłam na świat. Koniec lata to właśnie mój czas.
Powiem Wam, że teraz czuję się spięta, bo mój Asus tak głośniej pracuje niż zwykle, a to bardzo cichy laptop i nigdy nie było słychać, że pracuje. Ech... co prawda ma już 6 lat, ale myślę, że jeszcze mógłby z 4 lata pożyć, bo mój pierwszy laptop żył prawie 11 lat. Zawsze coś w moim życiu musi się dziać czego bym nie chciała. Zestresowałam się, spięłam w sobie, wkurwiłam, zirytowałam i wszystkiego właśnie mi się odechciało. Będę Was powiadamiać jeśli coś złego wydarzy się mojemu laptopowi. No i nie będę jadła teraz przez 3 miesiące, aby sobie odłożyć pieniądze na nowy sprzęt, bo ja bez laptopa to jak bez ręki. Nie mogę sobie wyobrazić, aby nie mieć do pracy laptopa, bo to po prostu byłoby jakieś jedno wielkie, tragiczne nieporozumienie.
A Wy jak się czujecie pod koniec sierpnia? Jakieś nowe przemyślenia, refleksje co do życia i jego przemijania?
Śpijcie Kochani słodko 😘😘😘
Dobranoc! 💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋💋

Życie leci, czas zapierdala i nic się z tym nie zrobi. Szkoda czasu na stres i pesymizm. Trzeba cieszyć się życiem i starać się myśleć pozytywnie.
OdpowiedzUsuńAno trzeba, bo jak jeszcze głowa się załamie to będzie słabo. Niestety...
Usuń