Miałam ostatnio taką klientkę z malutkim dzieckiem na ręce. Mąż był lekko zawstydzony, a ona bardzo chciała sobie coś kupić. Miała ochotę na jakieś gry erotyczne, więc pokazałam jej co mamy dostępnego w sex shopie i była kompletnie zdezorientowana, niepewna i widziałam, że zaczęła czuć się zakłopotana. Widziałam, że ma ochotę zrezygnować i wyjść, bo dostała na twarzy rumieńce i miała drżący głos. Na spokojnie raz jeszcze opowiedziałam jej o grach erotycznych i poleciłam zakupić Trylogię Grey`a 😈. Nie była do końca przekonana, więc postanowiła kupić dwie gry (nooo logiczne bardzo 😅😆), choć powiedziała mi, że bierze je w ciemno i nie powinna w sumie wydawać pieniędzy, bo musi troszkę zaoszczędzić. Spojrzałam na nią i mówię do niej: "I dla bobo taniej... -30% rabatu" (i oczywiście "walnęłam" swój szelmowski uśmieszek 😏). Roześmiała się i z radością wyciągnęła kartę, aby opłacić zakupy. A następnego dnia wróciła i wydała ponad 5 stówek, bo jak sama stwierdziła - nie spotkała jeszcze tak miłego doradcy klienta jak ja. No cóż... miód na moje serce 😁. Tak się robi sprzedaż! 😎
poniedziałek, 13 lipca 2026
I dla bobo taniej :P Tak się robi sprzedaż!
Praca w sex shopie to ciągłe poznawanie kogoś nowego, ale i budowanie relacji ze stałymi klientami, których naprawdę mam mnóstwo. I wiecie co? Myślę, że wiele osób, które odwiedza mój sex shop zrozumie, że to już nie jest to co było w latach 90, że były pokoje do oglądania porno a dziewczyny sprzedające oferowały seks. Przez lata wiele narosło stereotypów o sex shopach i cieszę się, że właśnie ja mogę je obalić. I śmiało mogę powiedzieć, że mimo różnych hmm... niedociągnięć jakie w mojej pracy istnieją to naprawdę lubię tę robotę. I wiem, że większość klientów lubi mnie, choć z pewnością nie wszyscy, bo jakby nie było to... miewam też ciężki charakter 😆. Niemniej... 98% z nich dałoby mi "łapkę w górę" hahahahhahahahhahahha. Tak mniemam, tak myślę.
Dobranoc! 💋
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz