poniedziałek, 20 lipca 2026

Wołyń

Ten post chciałabym zadedykować wszystkim ofiarom rzezi wołyńskiej, którzy zginęli z rąk ludności ukraińskiej oraz nacjonalistycznej partii UPA i OUN. 11 lipca przypada rocznica upamiętniająca to tragiczne, ba! M A S A K R Y C Z N E wydarzenie. Zawsze tego dnia jestem smutna, wściekła (za niesprawiedliwość!), przybita i nastawiona bardzo refleksyjnie. Jestem Polką i to co wydarzyło się na Wołyniu bardzo mnie dotyka, a przede wszystkim dotyka mojego serca i mojej duszy. To niewyobrażalne co można zrobić drugiemu człowiekowi przez nienawiść, przez politykę kraju, przez podłość charakteru i zepsucie mentalne. 

11 lipca tego roku chcąc oddać hołd wszystkim poległym w krwawej niedzieli na Wołyniu ubrałam się w kolorach polskiej flagi, przypinając sobie broszkę flagi Polski. Napisałam też wiersz, który jest być może czystą grafomanią, ale wyraża moje uczucia, emocje i ból na to co wydarzyło się lata temu. Żaden prawdziwy Polak nie powinien zapomnieć o tym wydarzeniu. 



~Wołyń~


To było w niedzielę jedenastego 

początek rzezi narodu wrogiego.

Moi rodacy, biedni Polacy

biegli przez łąki, przez lasy nadzy.

Nie bali się śmierci, bo oni waleczni

bali się jej sposobu, nagle rozcięci. 

Rzeź niewiniątek tej masakry początkiem,

gdy niemowlęta na wieki uciszano wrzątkiem.

Matki przy nadziei z rozciętym brzuchem

ich mężowie z pękniętą głową po uderzeniu obuchem.

Chłopczyk bez nosa i uszek

dziewczynka trzymająca w ręce swój język i rękę brata

wśród Ukraińców trwała przy widłach narada. 

Hałasy, krzyki i jęki Polaków, którym zażynano gardła

i odcinano ostatniego palca. 

Dziś każą nam wybaczać i wspierać naród ukraiński 

niestety dla wielu to temat bolesny i śliski.

Jak kochać bliźniego jak siebie samego

gdy w 43` Polaka skazano na wyklętego.

Siekiery, widły, bagnety i noże 

później już pozostało Abrahama łoże. 

Rozpruta pochwa, odcięte piersi, zaszyte usta

dla Ukraińca to czysta rozpusta. 

Jak Bóg mi miły i świat światem 

dla mnie Ukrainiec nigdy nie będzie bratem. 











Mam ogromną nadzieję, że w końcu rozpoczną się ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej i każdy stracony na Wołyniu będzie miał godny, acz spóźniony o kilkadziesiąt lat pochówek. Wierzę, że każdy poległy, ba! każdy zmasakrowany na Wołyniu przez Ukraińca będzie miał spokój wieczny i lepsze życie na drugim świecie. Ci ludzie zginęli tylko dlatego, że byli Polakami. Nie zginęli od strzału w głowę, zginęli poprzez zmasakrowanie ciała, godności i psychiki. Zginęli przez ludzi, których nie można nazwać ludźmi. Zginęli, zmasakrowani, porzuceni, niepochowani. 




Wołyń zawsze będzie tematem gorącym, ponieważ krew, która tam się rozlała nadal jest żywa. Póki ofiary tej masakry nie spoczną w godności nigdy ta brutalność w emocjach się nie zakończy. Ból jest wieczny. 


Pokój duszy wszystkim ofiarom krwawej niedzieli 43`.









Tymczasem. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz