Dzisiaj chciałabym Wam wspomnieć o zabawnej sytuacji jaka miała miejsce w lipcu tego roku. Lipiec był dla mnie mega intensywnym miesiącem jeżeli chodzi o pracę. Pracowałam, harowałam, generalnie zapierdalałam. Wynik sprzedaży był ok, ale mogło być oczywiście lepiej, ale ja już nie odpowiadam za to ilu klientów przyjdzie do sex shopu, zamiast wyjechać na wakacje. Także było spoko i też były całkiem fajne sytuacje. Ta, o której chcę Wam opowiedzieć była bardzo zabawna i w jakimś stopniu podnosząca na duchu przy długiej i nużącej pracy. Wszedł sobie pewnego dnia lipca klient na oko 27-32 lata i poprosił o jakąś dobrą hiszpańską muchę i żel stymulujący dla kobiety. Oczywiście pokazałam mu najciekawsze propozycje produktów, które mamy w sex shopie, a potem się uśmiechnąć, popatrzył w mój biust i powędrował do wyjścia. Chwycił klamkę i nagle się do mnie odwraca i mówi z szelmowskim uśmieszkiem na ustach: "Fajne masz te cycki" 😁. Normalnie koleś gdyby tego nie powiedział to jestem pewna, że by się pochorował 😂😅😆. Zrobiło mi się... miło i dobrze na duchu, bo tego dnia już zaczynałam odczuwać zmęczenie psychiczne. No ale cóż, powiedział co wiedział, a raczej co widział XD.
piątek, 4 września 2026
Fajne masz te cycki
Powiem Wam, że ludzie z gimnazjum i z liceum nie uwierzyliby, że mam naturalne tak duże piersi. W gimnazjum to miałam zero biustu, totalne plecy z przodu. Coś takiego jak Kate Hudson w "Jak stracić chłopaka w 10 dni?". Noooo, ale wtedy też ważyłam 54 kg, więc nic dziwnego, że byłam płaska. Na studiach miałam 75B i przez kilka dobrych lat miałam właśnie taki rozmiar. Bardzo wygodna miseczka, plecy nie bolały i też nie miałam bardzo małego biustu, tylko po prostu coś między małym, a średnim. Później jak zostałam blondynką i przytyłam to nosiłam 85C i wyglądałam wtedy bardzo dobrze i jeśli chodzi o biust i o moją sylwetkę. Byłam jak to moja babunia by powiedziała - POPITAŚNA (czyli nie gruba, ale też nie za szczupła). No, a teraz jestem plus size i mój biust wylewa się z 95D. I powiem szczerze, że już taki może zostać, bo przy jeszcze większym rozmiarze by mi się ten biust po prostu odparzał.
Czy ktoś wie gdzie ja zgubiłam tę broszkę z napisem QUEEN? Szukałam jej wszędzie i nigdzie nie mogę jej znaleźć...
Z kilka osób pytało mnie jak z małego biustu przejść naturalnie na bardzo duży. I cóż... ja mogę Wam tylko powiedzieć jak to było u mnie. Jeżeli wyrazicie taką chęć w komentarzach to na pewno na ten temat pojawi się osobny post na Myślach Kobiety Wyzwolonej. Jedno już mogę Wam zdradzić i jest to po prostu banalne. Jeżeli jesteście chude to najczęściej tego biustu po prostu prawie nie macie, bo piersi są zbudowane z tkanki tłuszczowej. Jeżeli przytyjecie z 5 kg to i w biuście coś się zapewne zmieni. Przytycie to najszybsza metoda na zaokrąglenie i powiększenie biustu. Nikt nie każe Wam tyć tyle ile ja przytyłam, ale 5-10 kg powinno już zrobić jakąś różnicę. I cóż... coś za coś. Albo ma się świetne nogi, albo zajebiste cycki. Rzadko to i to idzie ze sobą w parze. Wybór zostawiam Wam 😎.
Teraz zachęcam męskie grono moich Czytelników, aby wypowiedzieli się na temat rozmiaru piersi, który preferują. Wolicie Panowie mniejsze biusty czy większe? Zróbmy z tego dyskusję w komentarzach pod tym postem.
Buziaczki moi mili! 😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘😘
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Nie znam się na rozmiarach biustów, ale najbardziej lubię średnie, jędrne piersi z różowymi sutkami.
OdpowiedzUsuńJak byłem nastolatkiem, kręciły mnie sztuczne cycki.
Teraz kręcą mnie wyłącznie naturalne piersi.
Dziękuję za Twój komentarz :)
UsuńWłaśnie patrzyłam czy mam różowe sutki :P hahahhahahhahahahhahah
Mnie nigdy sztuczne cycki nie kręciły. Szczególnie nie lubię takich piłek okrągłych, które są nieruchome. Lubię opływowy, gruszkowy kształt. Nie przeszkadza mi gdy biust lekko zwisa, bo uważam to za bardzo naturalne i kobiece.
Naturalne piersi górą! :D
Tylko naturalne piersi!
UsuńKolor sutków to oczywiście sprawa drugorzędna bo widziałem wiele ładnych biustów z brązowymi czy ogólnie ciemnymi sutkami.
Dla mnie najważniejsze by te sutki były okrągłej i nie zbyt duże.
Małe piersi mnie nie kręcą, ponieważ są niewiele większe od sutków i nie wygląda to do dobrze. Niestety małe piersi nie wyglądają też dobrze w staniku.
Średnie cycki są idealne bo wyglądają świetnie w staniku i bez.
Duże cycki wyglądają świetnie w staniku, ale niestety nagie, nie pociągają mnie głównie ze względu na sutki, które wraz ze wzrostem biustu, rozciągają się i często są "rozlane" a nie okrągłe.
Wielkie cycki zupełnie mnie nie kręcą. Wyglądają źle w staniku i bez.
Oczywiście każdy ma (na szczęście) inny gust.
Aleksandro, czy byłaby szansa na zbiorczy post ze zdjęciami Twojego biustu na przestrzeni lat?
Jestem ciekaw, jak się zmieniał w trakcie Twojego życia.
Tak, NATURALNE CYCKI górą! :D
UsuńW moim przypadku jest tak, że mnie się podobają różne piersi w zależności od kobiety. Jednej pasują takie, innej takie. Na przykład uważam, że Kate Hudson wygląda cudownie w maleńkim biuście, bo po prostu była sobą, a ja lubię gdy ludzie są sobą i nie udają kogoś innego. Chociaż posiadanie alter ego bywa bardzo pociągające ;) .
Mnie się podobają bardzo duże cycki (nie ogromne, ale bardzo duże owszem).
Raczej taki post się nie pojawi, bo wystarczy pooglądać posty na moim blogu od początku istnienia i tam faktycznie widać różnice gdy poogląda się różne fotki. Także nie będę obiecywała takiego postu, bo go nie planuję. Generalnie ja się cały czas zmieniam, bo ja po prostu szukam tych zmian w życiu.
Pozdrowienia z Łodzi :*
Poddałem taki pomysł, żeby można było w jednym poście zaobserwować te zmiany.
OdpowiedzUsuńBlog ma już trochę lat i na przeglądnięcie go całego po prostu brakuje czasu.
Przekonywać jednak nie będę.
To w końcu Twój blog.