Często zadajecie mi pytania na temat sex shopu. Ostatnio na Instagramie zapytaliście mnie o klientów sex shopu. A dokładniej o najlepszych klientów. Wiecie, to może nie było super sprecyzowane pytanie, bo co to znaczy... NAJLEPSI? Czy najmilsi, czy najwięcej wydający, czy najbardziej otwarci? Odpowiem Wam zatem na każdą z możliwych konfiguracji.
Generalnie najlepsi klienci sex shopu to kobiety (te, które przychodzą bez chłopa) i geje. Kobiety są bardzo otwarte, wyzwolone, a geje są przesympatyczni i bardzo ciepli (yyy... to akurat mi nie wyszło 😅 - no ale wiecie o co chodzi). Kobiety, które przychodzą w pojedynkę mają zawsze sporo do powiedzenia, są uprzejme, najczęściej kulturalne i naprawdę wiedzą czego szukają nawet jeżeli są całkowitymi laikami w temacie erotyki. Chyba z trzy razy na całą moją karierę w sex shopie obsługiwałam niemiłą i naburmuszoną kobietę. Tak to są to super babki! 😁😁😁 A jeżeli kwestia tyczy się gejów to większość z nich, która przychodzi do sex shopu jest przesympatyczna, zagadująca mnie i chcąca mnie poznać. Nie wiem co ja z nimi robię, ale geje mnie zawsze lubili. Noooo może z wyjątkami 😈😈😈, ale generalnie gej i ja to bardzo dobrana para.
Najgorszymi klientami natomiast są osoby przychodzące w parach (chłop i baba). Jak już przez drzwi wchodzi parka to wiem, że nie będzie miło. Nie znoszę par przychodzących na zakupy. Ech... powinni wypisać takich klientów z obsługi sex shopu. Ona jest zawsze zła i wredna, a on by chciał zagadać, ale boi się swojej kobity. Klasyka.
Jeżeli chcecie post o najgorszych klientach mojego sex shopu to dajcie mi znać w komentarzach pod tym postem, a na pewno taki wpis pojawi się na moim blogu. Najgorszych klientów nie było fakt faktem za dużo, ale byli i warto o nich napisać.
Tymczasem.

Ja też jestem miłym klientem, mimo iż nie jestem gejem.
OdpowiedzUsuńNiestety nie wszystkie sprzedawczynie są miłe, ale to tak samo jak z klientami.
Życie...
Może nie każdy nadaje się do obsługi klienta?
UsuńTo bez wątpienia.
OdpowiedzUsuń